Jaki SUV do 35 tys? Jakie auto z segmentu SUV do 30 tys. … Nissan Qashqai, X-Trail czy Juke? … Mitsubishi Outlander II – terenowy, przestronny SUV do 30 tys. … Honda CR-V III – japońska szkoła motoryzacyjnej niezawodności. … Suzuki Grand Vitara II – unikaj silników diesla produkcji Renault. Dacia Duster – najmłodszy
Prezentacja 6 ciekawych samochodów, których silniki bardzo dobrze znoszą instalacje gazowe. Poniżej również linki do filmów z innych zakresów cenowych:1) Aut
Nasze propozycje na najlepsze używane auta do 35 tys. zł prezentujemy w kolejności alfabetycznej i bez grupowania ich na segmenty. Używana Dacia Duster I (2010-2018) Boom na crossovery i SUV-y trwa. Niektóre modele nawet na rynku wtórnym mają zawrotnie wysokie ceny. W niektórych przypadkach, jak np.
Jakie kombi do 40 tys 2022? Ford Focus, Peugeot 308, Seat Leon i Volkswagen Golf – oto cztery kompaktowe kombi, które cieszą się dużym zainteresowaniem na rynku. Tym razem naprzeciwko siebie stają 8-letnie egzemplarze z benzyniakami o mocy 120-130 KM, a do wydania mamy 35- 40 tys. zł.
Polecane modele do 30 tysięcy złotych – SUV czy kombi do 30 tys.? Wybierając samochód dla rodziny do 30 tysięcy złotych, masz już całkiem spory wybór. Możesz znaleźć jedynie używane modele, ale do wyboru masz różne rozwiązania – od kompaktowych crossoverów z segmentu C, przez wygodne SUV-y segmentu D, po samochody typu kombi.
Peugeot 5008 II (od 2017 r.) Ceny: 75-145 tys. zł. Pierwsza odsłona Peugeota 5008 była minivanem o dyskusyjnej urodzie. Druga generacja to już rasowy SUV, który przez „What Car?” został uznany zarówno za Auto roku 2022, jak i Najlepszego dużego SUV-a. Peugeot zwyciężył, bo jest trwały, praktyczny, komfortowy, przyjemny w
. W budżecie do 35 tys. zł bez trudu można znaleźć dobry używany samochód z każdego segmentu. Warto skupić się jednak na popularnych modelach z dobrym wyposażeniem i udokumentowaną zakup używanego samochodu wielu Polaków chce przeznaczyć ok. 30-40 tys. zł. Jednocześnie na celowniku są auta mające w granicach 10 lat, które znaczną część utraty wartości mają już za sobą. Co przy takich założeniach warto wybrać? Zdania będą oczywiście podzielone. W naszej ocenie warto zrezygnować z poszukiwania aut z półki premium – mogą okazać się wysłużone lub kryć w sobie kosztowne do usunięcia usterki. Bezpieczniejszym wyborem będą popularne modele samochodów. Tym bardziej, że w ostatniej dekadzie standard ich wykończenia, wyposażenia, dostępne opcje czy właściwości jezdne oraz osiągi uległy istotnym budżet ok. 35 tys. zł pozwoli na znalezienie dobrze wyposażonego egzemplarza z rozsądnym przebiegiem i nierzadko z pierwszej lub drugiej ręki. Jak pokazuje praktyka, to nie marka czy model, ale właśnie należyte serwisowanie i użytkowanie pojazdu przez jednego właściciela mają kolosalny wpływ na jego stan techniczny i związaną z nim propozycje na najlepsze używane auta do 35 tys. zł prezentujemy w kolejności alfabetycznej i bez grupowania ich na segmenty. Używana Dacia Duster I (2010-2018)Boom na crossovery i SUV-y trwa. Niektóre modele nawet na rynku wtórnym mają zawrotnie wysokie ceny. W niektórych przypadkach, jak np. Volkswagen Tiguan, Honda CR-V czy Toyota RAV4 spadek cen jest symboliczny. Bardzo wolno na wartości traci nawet budżetowa Dacia Duster. Nowe egzemplarze startowały jednak z rozsądnego poziomu cenowego, więc także używanego Dustera można upolować za rozsądną kwotę. Rumuński SUV może nie zachwyca stylizacją nadwozia i wnętrza, ale na tle rywali wyróżnia się realną dzielnością terenową – dotyczy to nawet wersji z napędem na przednią oś, która dzięki niskiej masie i znacznemu skokowi zawieszenia nadaje się do zjechania w lekki, niezbyt grząski teren. Wariant z napędem 4×4 we wprawnych rękach wjedzie tam, gdzie wiele znacznie „poważniejszych” terenówek. Dustera polecamy nie tylko amatorom zjeżdżania z asfaltu. Kto często jeździ po zniszczonych drogach, doceni skuteczność tłumienia nierówności. Jest to jednak okupione przeciętnymi właściwościami jezdnymi. Kolejnym problemem jest podatność elementów karoseryjnych na korozję (na razie ma ona formę powierzchownego osadu). Najlepszymi źródłami mocy jest starszy benzynowy silnik Renault 16V (świetny do LPG, za którym niezbyt przepada nowszy SCe od Nissana), jak również diesel dCi (nie ma problemów z panewkami i układem zasilania znanych ze starszych Renault). Czasem mechanicy muszą usuwać wycieki oleju, czasem trzeba wymienić zużyte amortyzatory czy wahacze z wypracowanymi sworzniami i tulejami. Prosta budowa i niskie koszty części sprawiają, że na tle innych SUV-ów rachunki za naprawę są zaskakująco niskie. Za Dusterem przemawia także spartańskie, ale przestronne wnętrze i duży bagażnik. W budżecie 35 tys. zł w zasięgu będzie wersja po faceliftingu z 2013 r. z poprawionym wnętrzem. Warto szukać aut z sześciobiegową skrzynią („piątka” jest znacznie mniej precyzyjna).Używana Honda Jazz III (2007-2014)Nadwozie przywodzące na myśl minivana pozwoliło na zaprojektowanie bardzo przestronnego wnętrza. Honda dołożyła do tego swój autorski i opatentowany system aranżacji wnętrza Magic Seats, który pozwala na podniesienie do pionu siedzisk kanapy, co ułatwia przewożenie w pionie wysokich przedmiotów np. sadzonek roślin. Sam bagażnik jest bardzo pojemny (346 l). Na tym nie kończą się zalety małej Hondy. Podczas spokojnej jazdy jej silniki są bardzo oszczędne, a wkręcone na obroty zapewniają wystarczającą dynamikę. Hondy Jazz są nieźle wyposażone, jest szansa na trafienie auta z krajowej salonu. Karoserię warto obejrzeć pod kątem korozji (na razie ma ona charakter punktowych ognisk). Porysowany lakier to niestety przypadłość wielu aut – powłoki lakiernicze Hondy nigdy nie były bardzo odporne na gamie była dostępna hybrydowa wersja. Nie polecamy jej. W przeciwieństwie do hybryd Toyoty silnik elektryczny pełni tu wyłącznie funkcję wspomagającą – nie ma możliwości jazdy wyłącznie „na prądzie”. Zużycie paliwa nie jest więc drastycznie zmniejszone względem czysto spalinowych wersji, a po latach akumulator może już wymagać regeneracji, co oznacza koszty. Niezbyt dobrym wyborem będzie także auto ze skrzynią CVT – jest trwała, ale jeżeli zawiedzie, naprawa będzie droga. Silniki, zawieszenia, a nawet niezbyt rozbudowana elektronika Hondy Jazz III nie sprawiają problemów. Za pewien mankament modelu można uznać mało korzystną relację ceny do wieku. 35 tys. zł wystarczy na auto z końca produkcji. Z drugiej jednak strony – używane Hondy wolno tracą na wartości i szybko znajdują kolejnych Hyundai i20 II (2014-2020)Kto chciałby znaleźć możliwie świeże auto w dobrej cenie, powinien zapolować na Hyundaia i20 II. Na tym polu wyróżniają się egzemplarze pochodzące z flot. Te z rąk prywatnych, zazwyczaj z wyraźnie mniejszymi przebiegami, trzymają ceny. Poszukując auta dla siebie, warto pamiętać, że i20 bywał w niektórych miastach używany do szkolenia kierowców. Taka przeszłość nie dyskwalifikuje to danego auta, ale warto uważniej przyjrzeć się pracy skrzyni biegów czy układu kierowniczego, które podczas nieustannego manewrowania po placu mogły mocno dostać w kość. Podobnie jak pierwsza odsłona modelu i20, także „dwójka” jest bardzo solidna. Poważne awarie właściwie nie występują. Drobne – jak najbardziej. Do typowych można zaliczyć odpryski lakieru, punktowe ogniska korozji i wycieki oleju z zespołu napędowego. W przeciwieństwie do innych marek Hyundai z dystansem podszedł do kwestii downsizingu – do napędu i20 II zaprzęgnięto także wolnossące, benzynowe silniki z łańcuchami rozrządu (niestety o przeciętnej trwałości). Koneserzy klasycznej motoryzacji będą więc zadowoleni. Nie polecamy natomiast egzemplarzy z „automatami” – klasyczny ma tylko cztery biegi, przez co wyraźnie ogranicza osiągi i podnosi spalanie, a dwusprzęgłowy, łączony z silnikiem T-GDI wygeneruje koszty związane z obsługą serwisową. Wyposażenie używanych egzemplarzy jest zróżnicowane, ale niezbędne minimum w postaci klimatyzacji, radia czy elektrycznie otwieranych przednich szyb znajdziemy w każdym egzemplarzu. Budżet 35 tys. zł pozwala na swobodne przebieranie w ofertach. Warto pamiętać, że Hyundaie są objęte 5-letnią gwarancją, co zachęcało właścicieli aut do serwisowania ich w Ford Mondeo Mk4 (2007-2014)Lata płyną, a Mondeo Mk4 pozostaje jednym z najlepszych aut na rynku wtórnym. Oczywiście mamy tu na myśli dobrze wyposażone, zadbane i należycie serwisowane samochody. Różnią się one znacząco od skromnie skompletowanych i zrujnowanych już wysokimi przebiegami aut z flot czy z rąk osób próbujących za wszelką cenę oszczędzać na serwisie. Kto chciałby uniknąć auta mającego realny przebieg na poziomie 300-400 tys. km lub wyższy, powinien poszukać benzynowej wersji. Chociażby wolnossącej – to sprawdzony silnik Mazdy, chętnie wybierany przez osoby prywatne. Jego jedynym mankamentem jest przeciętna współpraca z instalacjami LPG (brak hydrauliki zaworowej).Kto szuka dynamicznego auta, może poszukać Mondeo z doskonałym silnikiem (220 KM) od Volvo, który nadaje się do wyposażenia w instalację gazową. Oczywiście nie oznacza to, że należy skreślać diesle TDCi. To doskonała jednostka, ale w wielu autach już mocno wysłużona. Egzamin zdaje także bazowy diesel TDCi. Nie polecamy natomiast fordowskiego TDCi (przeciętna trwałość, drogi w wymianach rozrząd) oraz aut z dwusprzęgłowymi skrzyniami PowerShift. Naprawy mogą okazać się drogie. Downsizingowe silniki EcoBoost są niezłe, ale wymagają już należytej obsługi serwisowej, która minimalizuje ryzyko awarii. Naszym typem jest Mondeo po liftingu z 2010 r. w wersji kombi. Alternatywa to liftback. Najmniej praktycznego sedana nie polecamy – będzie też trudniejszy w sprzedaniu od pozostałych wersji Opel Astra J (2009-2018)Planując wydać na auto ok. 35 tys. zł można próbować zapolować na piątą odsłonę Astry, czyli model K. Nie będzie to jednak dobry wybór – tak tanie auta są albo bardzo skromnie wyposażone, albo mają wypadkową przeszłość, albo wysoki przebieg, albo… wszystko naraz. Kto natomiast przeznaczy takie środki na starszą Astrę J, będzie zadowolony. Bez trudu znajdzie zadbany, bogato wyposażony egzemplarz z mocniejszym silnikiem, który pochodzi z prywatnych rąk. Oczywiście czwarta odsłona Astry nie jest idealna. Trzeba chociażby pogodzić się z przeładowaną przyciskami konsolą środkową, wysoką masą własną (ogranicza osiągi, podnosi spalanie) i niezbyt trwałą, ręczną skrzynią M32 (montowaną do popularnego silnika Turbo i diesla CDTI). Polecamy wersję wyborem jest też 5-drzwiowy hatchback – obie mają wystarczająco, jednak nie rekordowo przestronne wnętrza. Trzydrzwiowa wersja GTC wygląda atrakcyjnie, ale jest najmniej praktyczna. Niezła od strony funkcjonalności jest Astra sedan, która z powodu topniejącego zainteresowania trójbryłowymi nadwoziami za kilka lat może być trudna do odsprzedania. Za typowe usterki Astry J można uznać (poza wspomnianymi problemami z łożyskami skrzyni M32) nadmierne spalanie oleju i jego wycieki czy rozciągnięcie łańcucha rozrządu (zwłaszcza diesle CDTI). W grę wchodzą także niedomagania osprzętu silników. Problemy Astry są jednak doskonale znane mechanikom, a dzięki szerokiej bazie markowych zamienników i używanych części naprawy nie kosztują fortuny. Należyta opieka serwisowa procentuje – wymieniając na czas sparciałą uszczelkę smoka olejowego można uniknąć zatarcia diesla Opel Insignia A (2008-2017)Większa siostra Astry może być alternatywą dla samochodów z półki premium. Oczywiście dotyczy to tylko bogato wyposażonych egzemplarzy. Nie jest ich dużo, ale szukać warto, bo Opel proponował naprawdę ciekawe dodatki z ergonomicznymi fotelami, adaptacyjnym zawieszeniem, funkcją rozpoznawania znaków czy zaawansowanym oświetleniem AFL włącznie. Optymalnym wyborem będzie Insignia z dieslem CDTI (trzeba pamiętać o okresowej wymianie uszczelki smoka) czy benzynowym silnikiem Turbo. Mocniejsze motory to przerost formy nad treścią – osiągi rosną, jednak nie na tyle, by zaakceptować znaczne spalanie i koszty obsługi serwisowej wersji V6 Turbo. Mocniejsze wersje Insignii były dostępne ze skutecznym napędem 4×4. Za wizualnie najbardziej atrakcyjną można uznać egzemplarze ze sportowym pakietem OPC oraz debiutującą po liftingu z 2013 r. uterenowioną odmianę Country Tourer (zmiany są głównie wizualne, bo prześwit zwiększono symbolicznie, a nie wszystkie auta mają napęd 4×4). W żadnej z Insignii nie można liczyć na naprawdę sportowe wrażenia z jazdy – studzi je wysoka masa własna samochodu. Insignia zapewnia natomiast wysoki komfort jazdy. Kto planuje montaż instalacji gazowej, powinien szukać auta z silnikiem Turbo (gaz występował w niej także jako fabryczna opcja). W przypadku motorów zasilanie alternatywnym paliwem komplikuje się z powodu braku hydrauliki zaworowej, czyli konieczności okresowego kontrolowania i korygowania luzów zaworowych. Usterki dotyczą głównie osprzętu silników, czasem elektroniki. Baza zamienników jest bogata, ale nie wszystkie naprawy będą tanie – sporo kosztuje np. wymiana lub regeneracja adaptacyjnych amortyzatorów FlexRide. Warto zwrócić uwagę na pracy skrzyni biegów – cześć silników parowano z niezbyt trwałą przekładnią M32, a o zużyciu jej łożysk świadczą hałasy i ruchy lewarka towarzyszące zmianie Peugeot 508 (2010-2018)Po wielu zawirowaniach francuski koncern wyszedł na prostą, w czym pomógł mu doskonały model 508, który wypełnił lukę, jaka powstała po zawieszeniu produkcji modeli 407 i 607. Peugeot 508 wciąż wygląda atrakcyjnie. Przekonuje także solidnie wykończonym i przestronnym wnętrzem, dobrze zestrojonym zawieszeniem oraz paletą udanych silników – polecamy z niej diesle HDi (spokojnym kierowcom) oraz HDi (osobom szukającym kompromisu między dynamiką i spalaniem). Wersja HDi jest droższa w zakupie (import w przypadku akcyzy) i serwisowaniu, a do tego ma bardziej skomplikowane, wielowahaczowe zawieszenie przedniej osi. W przypadku benzynowych silników VTi/THP problemy generują nietrwałe napinacze i łańcuchy ofercie były też hybrydy oparte o diesla HDi – sedan HYbrid4 oraz uterenowione kombi RHX. W ich przypadku napęd 4×4 jest realizowany dzięki napędzającemu tylne koła silnikowi elektrycznemu. Jego skuteczność jest ograniczona, dodatkowe elementy komplikują obsługę serwisową i podnoszą masę auta, a oszczędności na paliwie nie są kolosalne względem zwykłej wersji HDi. Na rynku nie brakuje dobrze wyposażonych samochodów. Nie należy obawiać się elektroniki – Peugeot opanował problemy z nią związane. Czasem zdarzają się awarie elementów osprzętu silnika czy zawieszenia. Ich częstotliwość nie jest jednak wyższa niż w przypadku rywali. Warto pamiętać, że automatyczne skrzynie łączone z najsłabszymi wersjami silnikowymi nie są klasycznymi automatami, tylko zautomatyzowanymi przekładniami, które działają dosyć wolno i szybko zużywają tarczę sprzęgła. Polecamy zakup Peugeota 508 w wersji Renault Scenic III (2009-2016)Szukasz wygodnego, dobrze wyposażonego i bezpiecznego auta dla rodziny? Zapomnij o crossoverze czy SUV-ie. Znacznie lepszym wyborem będzie kompaktowy van. Sztandarowym przykładem takich pojazdów jest Renault Scenic. W przypadku jego trzeciej odsłony producent postawił „kropkę nad i” – w temacie minivana trudno zrobić cokolwiek więcej. Auto ma bardzo przestronne i atrakcyjnie wykończone wnętrze, a dostępność krótkiej i wydłużonej wersji nadwoziowej (Grand) ułatwiają dopasowanie Scenica do indywidualnych potrzeb nabywcy. Najlepszym źródłem mocy jest dwulitrowy diesel z łańcuchem rozrządu – nie sprawia problemów nawet przy wysokich pamiętać, że silniki benzynowe przeciętnie nadają się do wyposażenia w instalację LPG – poza klasycznym motorem 16V Scenic III otrzymał silniki opracowane wraz z Nissanem, które nie mają już hydraulicznie kasowanych luzów zaworowych. Warto szukać egzemplarzy z końca produkcji – będą nie tylko najmniej zużyte, ale także najmniej problematyczne. Na przestrzeni lat Renault poprawia swoje samochody. Tak czy inaczej trzeba być przygotowanym na konieczność usuwania wycieków oleju, luzów z zawieszeniu, kaprysy elektroniki czy awarie osprzętu jednostek napędowych. Materiały wykończeniowe w kabinie nie są zbyt odporne na zużycie. Problemem jest też nadmierne spalanie oleju w benzynowych silnikach Skoda Superb II (2008-2015)Czeska limuzyna ma wiele twarzy. Skromnie wyposażone egzemplarze z dieslami czy TDI to doskonały materiał na taksówkę. Topowy wariant VR6 nie wypada blado nawet na tle samochodów z półki premium – nie tylko pod względem dynamiki jazdy, ale również dostępnego wyposażenia. Konfiguracja i przebieg bardzo istotnie wpływają na przebieg używanych Superbów. Polecamy zakup kombi. Trójbryłowa wersja nadwozia wygląda mniej atrakcyjnie, a tylna klapa TwinDoor (zamiana sedana w liftbacka po naciśnięciu przycisku) to przerost formy nad treścią – działa wolno i bywa awaryjna. Optymalnym wyborem będzie mocny diesel TDI, w miarę możliwości zestawiony z ręczną skrzynią biegów (DSG oznacza wyższe koszty serwisowe). Nie trzeba obawiać się napędu 4×4 – jest trwały i skuteczny. W przypadku benzynowych silników TSI w grę wchodzi wysokie spalanie oleju i ryzyko rozciągnięcia łańcucha rozrządu. Trzeba uważać także na diesle – TDI miewa problemy z panewkami, a TDI PD z samego początku produkcji to zawodna jednostka z pompowtryskiwaczami. W budżecie ok. 35 tys. zł bez trudu uda się jednak znaleźć Superba w „bezpiecznej” konfiguracji. Pod względem przestronności wnętrza czy pojemności bagażnika czeska limuzyna gra w ekstraklasie. Powodów do narzekania nie daje także wykończenie wnętrza (aczkolwiek nie każdemu musi odpowiadać zapożyczenie wielu elementów z Octavii II). Samochód jest świetnie zaopatrzony w markowe zamienniki. Konieczne jest zweryfikowanie przebiegu. Dość powiedzieć, że samochody używane jako taksówki potrafią mieć 700 tys. km realnego przebiegu i wciąż nie nosić poważniejszych śladów zużycia. W deklaracje sprzedającego, które nie są poparte historią serwisową, o dieslu z przebiegiem 170 tys. km lepiej nie Skoda Yeti (2009-2017)Eksperymenty stylistyczne nie zawsze mają dobre skutki. Skoda przekonała się o tym za sprawą nietuzinkowo stylizowanego Roomstera i także wyróżniającego się z tłumu SUV-a o nazwie Yeti. Nieprzypadkowo kolejne uterenowione modele czeskiej marki były już stylistycznie zbliżone do rywali. Kto jest w stanie zaakceptować pudełkowate nadwozie i układ reflektorów w Yeti sprzed liftingu, będzie z niego zadowolony. To bardzo wygodne i pewne w prowadzeniu auto, które tylne fotele o szerokich możliwościach aranżacji (składanie, łatwy demontaż) przejęło właśnie ze wspomnianego Roomstera. Mechanicznie Yeti bazuje na Octavii II, więc dostęp do części zamiennych jest wzorowy. Podobnie jak w przypadku Superba II, najlepszym wyborem będą diesle TDI, które łączą osiągi z rozsądnym 4×4 czyni z Yeti SUV-a o realnej dzielności terenowej. Skrzynię biegów DSG trzeba wybrać ze świadomością kosztów związanych z jej serwisem. Decydując się na benzynowe silniki TSI warto być przygotowanym na znaczne spalanie oleju i problemy z łańcuchem rozrządu. Dobrym wyborem będą dopiero wprowadzone w 2015 r. jednostki TSI z rodziny EA211, która napęd rozrządu ma realizowany za pomocą paska. Ograniczone zainteresowanie Yeti sprawia, że budżet 35 tys. zł daje spore pole manewru i pozwala na zakup zadbanego, dobrze wyposażonego i serwisowanego auta.
Każdy kierowca ma jakieś konkretne oczekiwania wobec swojego auta, zależne od sytuacji życiowej, wieku oraz oczywiście od zawartości “portfela”. Dla tych, którzy założyli już rodziny, ale wciąż pragną mieć ciekawe auto ciekawa opcja wydaje się rodzinny SUV. Tego rodzaju samochód jest alternatywą klasycznego vana. Dodajmy, że jest to alternatywa mającą mnóstwo zalet. Jakiego SUV-a wybrać przy określonym budżecie? Prezentujemy rodzinne SUV-y w różnych przedziałach cenowych. “Dobre” SUV-y dla rodzinySUV do 20 tysięcy złotychTani SUV- Hyundai Santa Fe IHonda CRV II – 2002-2006Subaru Forester II – 2002-2008Samochód SUV do 30 tysięcy złotychSuzuki Grand Vitara IINissan X- Trail IILand Rover Freelander IIRenault KoleosSUV do 40 tysięcy złotychFord Kuga IHonda CRV IIIMitsubishi Outlander IIToyota RAV4 IIIBMW X3 I – 2003-2010Jakiego SUV-a kupić do 50 tys. zł?Nowy SUV do 50 tysięcy – Dacia DusterBMW X5 IMitsubishi Pajero IVJaki SUV do 60 tysięcy złotych?Volvo XC90 IJeep Grand Cherokee WKLexus RX400 (hybryda)Jaki rodzinny SUV do 30, 40 i 60 tysięcy złotych? “Dobre” SUV-y dla rodziny SUV to pojazd, który łączy cechy auta osobowego, terenowego i minivana. Ma większe możliwości pokonywania wymagających powierzchni, a dodatkowo posiada bardziej przytulne, przestronne wnętrze. Dobre, rodzinne SUV-y mają wysoką pozycję za kierownicą, podwyższony prześwit i zazwyczaj napęd 4×4. Dzięki temu idealnie sprawdzają się dla osób aktywnych, uprawiających sporty i lubiących wypoczywać na łonie natury. SUV-y to jednak auta bardziej uniwersalne, które odnajdują się w każdych warunkach. Dobry SUV poradzi sobie zarówno na nieutwardzonych drogach jak i w mieście przy wjazdach na wysokie krawężniki. Przed zakupem rodzinnego SUV-a należy jednak zdać sobie sprawę z kilku wad tego rodzaju samochodów do których należy zaliczyć chociażby większy opór powietrza przekłada się na wyższe zużycie paliwa oraz większe obciążenie pojazdu, a tym samym jego szybsze zużycie. W tym przedziale cenowym oczywiście znajdziemy tylko SUV-y używane i to z tych starszych. Nie mniej jednak segment ten ma sporo ciekawych, rodzinnych modeli do zaoferowania. Jaki SUV do 20 tys złotych będzie najlepszy? Tani SUV- Hyundai Santa Fe I Jest to jeden z najstarszych, ale również i najtańszych SUV-ów, gdyż jego ceny zaczynają się już od 8 tysięcy złotych. Znajdują się tu pojazdy mające wprawdzie od 14 do 20 lat, ale mimo tego cieszące się wciąż ogromną popularnością, ze względu na swoją niezawodność. Najczęściej polecany silnik to benzyna litra z automatyczną skrzynią biegów, gdyż jest w stanie w dość szybko rozpędzić pojazd do 100 km/h (ok. 11 sekund) oraz dobrze toleruje połączenie z gazem. Hyundai Santa Fe I jako rodzinny SUV do 20 tys. złotych zadowoli niejednego ojca rodziny, który poza przestronnym wnętrzem i bagażnikiem, będzie mógł wykorzystać przydatny i sprawnie działający napęd 4×4. Honda CRV II – 2002-2006 Wciąż przypomina bardziej terenówkę niż SUV-a. Wszystko to za sprawą pokaźnego prześwitu oraz koła zapasowego na tylnej klapie otwieranej w bok. Nie jest to jednak auto, które nadaje się do wypadów w grząski teren, natomiast jeśli szukamy rodzinnego SUV-a to Honda CRV II spełni swoja rolę idealnie. Znajdziemy tu kilka udogodnień – podłogę bagażnika zamienianą w stolik, rozkładaną podstawkę pomiędzy fotelami oraz liczne schowki. Ze względu na obszerny 527 litrowy bagażnik i zwiększone wymiary kabiny nie zabraknie w niej miejsca ani na pasażerów, ani na bagaże. Z silników najlepiej zdecydować się na benzynowy i- VTEC lub diesla i-CTDi odznaczające się raczej długą trwałością, dobrą dynamiką, aczkolwiek dość wysokim spalaniem (min. 10l/100km). Odradzane jest dodanie instalacji gazowej do tych modeli. Subaru Forester II – 2002-2008 Mimo podobnej długości jak reszta SUV-ów do 20 tys. złotych, nie może się mierzyć z nimi pod względem przestronnością kabiny, gdyż przypomina on bardziej uterenowione kombi (dopiero w trzeciej generacji znajdziemy już pełnoprawnego SUV-a). Subaru Forester II przekonuje jednak do siebie doskonałym, stałym napędem 4×4 i typowo terenowymi rozwiązaniami. Model ten występuje wyłącznie w licznych silnikach benzynowych typu boxer, wymagających specjalistycznej obsługi, przez co nie jest tani w utrzymaniu. Mimo tego, Forester II to do dziś jeden z najlepiej jeżdżących w terenie SUV-ów rodzinnych do 20 tysięcy złotych. Samochód SUV do 30 tysięcy złotych Dobre SUV- y do 30 tysięcy średniej wielkości, kupimy już z produkcji z 2006 – 2008 roku. Dla chcących mieć spokój, nie jeżdżących dużo w terenie znajdziemy tu nowsze modele Hondy CR-V II. Dla miłośników wypraw w nieznane – Suzuki, Land Rover, Freelander i modele koreańskie będą kusić niższą ceną. Nissan X-Trail to z kolei ciekawy kompromis wszystkich powyższych. Jak dokładnie prezentują się te konkretne propozycje SUV-ów do 30 tys. zł? Suzuki Grand Vitara II Najtańsze Suzuki Grand Vitara II posiadają silniki diesla z którymi wiąże się kilka problemów. Lepszą opcją będą więc 5- drzwiowe SUV-y z silnikiem benzynowym a także R4. Takie modele ze spokojem znajdziemy do 30 tysięcy złotych. Są one dość trwałe, choć paliwożerne. Świetnie natomiast radzą sobie w terenie. Wadliwe silniki diesla to jednak nie jedyny problem tych rodzinnych SUV-ów. Do popularnych “usterek” zaliczyć można problemy z koroą oraz wycieki oleju z tylnego dyferencjału. Nissan X- Trail II Druga generacja tych SUV-ów przypomina pierwszą, ale jest zdecydowanie lepsza. Ceny oscylują około 30 tysięcy. Na rynku dominują samochody z całkiem udanym silnikiem Diesla dCi. Oczywiście nie bez skazy – problematyczne mogą być filtry cząstek stałych. Można także polecić silnik benzynowy Większość X-Trailów ma napęd 4×4, choć raczej są przeznaczone do użytkowania na asfaltowych drogach, za to mają całkiem sporo przestrzeni we wnętrzu. To porządne rodzinne SUV-y do 30 tys. zł. Land Rover Freelander II To stosunkowo niewielki model z napędem 4×4. Freelander jest jednym z najtańszych aut tego typu na rynku – auta z 2005 roku można kupić już za 17-21 tys. zł. Niestety wynika to z wysokiej awaryjności. Freelander miewa częste kłopoty z układem napędowym czy zawieszeniem. Wnętrze oferuje nawet przyzwoitą ilość miejsca, również w wariancie 3-drzwiowym. Dostępne są również ciekawe warianty nadwozia – otwarte ze sztywnym lub materiałowym dachem. Do tego ten rodzinny SUV do 30 tys. zł ma niezłe możliwości terenowe. Renault Koleos Jest przestronny, dobrze wykonany, trzyma się drogi. Ma dobre osiągi i porządny silnik diesla, a także sprawnie działający napęd na cztery koła. Charakteryzuje się stosunkowo niską ceną. Nieco zbyt mały bagażnik i niezbyt atrakcyjny wygląd wydają się jedynymi wadami. To naprawdę dobry SUV do 30 tysięcy złotych. SUV do 40 tysięcy złotych Ten przedział cenowy pozwala już na swobodny wybór egzemplarzy SUV-ów powstałych około 2010 roku. Wśród nich znajdziemy droższe marki, takie jak BMW czy Mercedes, ale także pojazdy producentów koreańskich. Pojawiają się tu także nieco tańsze modele – np. Dacia Duster. Ford Kuga I Ford Kuga I zadowoli kierowców lubiących sportowy styl jazdy. Kuga ma też dość zadziorny wygląd zewnętrzny, który niestety ogranicza ilość miejsca w kabinie, zwłaszcza z tyłu. Mały jak na ten segment jest też kufer. Napęd 4×4 działa tu bardzo sprawnie. Dobry jest też najczęściej spotykany diesel Paliwożerny silnik benzynowy R5 rzadko występuje na rynku. Ceny najstarszych egzemplarzy tych SUV-ów przekraczają minimalnie kwotę 30 tys. zł. Honda CRV III Podobnie jak Honda CRV II, tak i “trójka” wciąż nie nadaje się do wyjazdów w teren, mimo napędu na cztery koła. Lepiej jest natomiast pod względem kosztów utrzymania – tu spisuje się zdecydowanie lepiej. Jest mało awaryjna i tania w serwisowaniu, co dla zapracowanej rodziny może mieć ogromne znaczenie. W 3-generacji ma również najlepszego diesla. CRV III to więc bardzo dobry, rodzinny SUV. Niestety model za 40 tysięcy może być ciężko znaleźć, gdyż Honda CRV III mieści się w tej kategorii na styk. Mitsubishi Outlander II To auto ma największy bagażnik oraz najwięcej miejsca na wysokości nóg dla osób siedzących z tyłu spośród wszystkich SUV-ów do 40 tys zł. W tym przedziale cenowym, występują także wersje siedmiomiejscowe. Dostęp do bagażników we wszystkich modelach realizuje unoszona do góry klapa, w Outlanderze dzielona w poziomie. Dolną część można opuścić do dołu i na niej usiąść. Nośność tego elementu to aż 200 kg. Mitsubishi Outlander II nadaje się jako auto na długie podróże, ale także i w terenie radzi sobie nieźle. Dość niezawodny, choć nietani w serwisowaniu. Toyota RAV4 III Toyota oferuje duży wybór silników, ale także charakteryzuje się wysokimi cenami. Przyzwoitego SUV-a do 40 tys. zł da się kupić z roczników 2009-2010. Z silnikami benzynowymi są to zdecydowanie rodzinne SUV-y godne polecenia, ze względu na solidny napęd i ogólną trwałość pojazdu. Nie polecamy wersji z dieslem, pomimo dobrych właściwości jezdnych oraz wysokich osiągów. Toyota jest także dość kosztowna w serwisowaniu. BMW X3 I – 2003-2010 Rodzinny SUV klasy premium. Najlepszym wyborem będą tu silniki R6, zarówno benzynowe, jak i dieslowe – rynek składa się głównie z aut z dieslem pod maską. W przypadku takiego SUV-a jak BMW X3 należy liczyć się z odpowiednio wyższymi kosztami serwisu, nie mniej jednak silniki BMW charakteryzują się wysoką trwałością. Poza tym auta te cechuje stały napęd 4×4, wysoki komfort podróżowania, dobre wyciszenie wnętrza oraz przeciętnej wielkości bagażnik (480l). BMW X3 I w rocznikach 2003-2010 to z pewnością bardzo dobry SUV do 40 tys. zł Jakiego SUV-a kupić do 50 tys. zł? Tutaj znajdą się zarówno auta nowe jak i używane. Nowy SUV do 50 tysięcy – Dacia Duster Za taką kwotę można kupić nową Dacię z 115-konnym silnikiem benzynowym i klimatyzacją samochodową mającą ładne wnętrze i wygodne fotele. Jeśli potrzebujemy napędu na cztery koła i/lub silnika Diesla wówczas musimy zdecydować się na tańsze modele używane. Proste i surowe wnętrze aut z wszechobecnym plastikiem zaskakuje ilością miejsca. Ogólnie Dacia to naprawdę wytrzymałe i zwinne auto. W sam raz dla małej rodziny. BMW X5 I W tej kwocie można kupić modele produkowane między 1999 a 2006 r. Ogromną jego zaletą jest doskonałe zabezpieczenie antykorozyjne oraz trwałe wykończenie wnętrza. Obszerna kabina z łatwością mieści cztery dorosłe osoby. Szczerze godne polecenia okazują się tu silniki benzynowe: 231 KM i V8 286 KM oraz dieselowe Łączone są one z automatyczną przekładnią i napędem 4×4. BMW X5 spełnia wszystkie wymogi dobrego, rodzinnego SUV-a do 50 tysięcy złotych. Mitsubishi Pajero IV Wielokrotny zwycięzca rajdu Dakar potwierdza jak dobrze radzi sobie w terenie. Pajero IV posiada tylne drzwi otwierające się na bok i koło zapasowe zamontowane na drzwiach. Jest masywne, gdyż w wersji 5 drzwiowej waży ponad 2 tony. Dzięki temu ma też możliwość uciągnięcia 3,3-tonowej przyczepy. Kabina Pajero posiada bardzo dużo miejsca nad głowami dla wszystkich oraz na nogi dla pasażerów z przodu, ma także ogromną przestrzeń bagażową. W Polsce można go kupić przeważnie z silnikiem diesla o pojemności litr. Dostępne w wersji krótkiej (3-drzwiowe) i długiej (5-drzwiowe). Jaki SUV do 60 tysięcy złotych? Posiadając 60 tys. zł można dostać wspaniałe SUV-y, które w pełni spełnią wymagania każdego członka rodziny. Volvo XC90 I Ten SUV do 60 tysięcy złotych jest bardzo dobrym i bezpiecznym autem. Produkowany był od 2002 do 2014 r. Jak to w Volvo przez duże “V”- karoseria została wzorowo zabezpieczona przed korozją i bez względu na wiek, rdza się nie pojawia. Wnętrze, jak przystało na szwedzką produkcję jest ascetyczne i ekskluzywne. Większość modeli w tej cenie posiada kompletne wyposażenie z zakresu komfortu i bezpieczeństwa. Wśród silników znajdziemy diesla D o mocy 163-200 KM oraz niestety dość paliwożerne silniki benzynowe. Jego wadą mogą być automatyczne skrzynie biegów wytrzymujące 200-250 tysięcy kilometrów, których serwis może wynieść nawet około 5 tysięcy złotych. Jeep Grand Cherokee WK SUV do 60 tysięcy złotych nie bojący się ciężkich przepraw terenowych to Grand Cherokee! W tej kwocie znajdziemy auta 10-15 letnie, wciąż warte swojej ceny. Pomimo amerykańskiego wyglądu zewnętrznego, wnętrze jest dość ciasne, wypełnione niestety plastikowymi elementami, przez co może dla niektórych wyglądać tandetnie. Na szczęście wszelkie udogodnienia elektroniczne wciąż świetnie działają po latach. Nadwozie jest dość dobrze zabezpieczone przed korozją. Wśród aut polecane są silniki benzynowe łączone z automatyczna przekładnią, oczywiście z napędem 4×4. W swojej klasie, Jeep nie ma sobie równych w trudnych warunkach poza utwardzonymi szlakami. To dobry SUV dla głowy rodziny. Lexus RX400 (hybryda) To pierwszy hybrydowy SUV z napędem 4×4. Jego napęd składa się z trzech silników: dwóch elektrycznych i benzynowej jednostki V6. Dzięki temu, kierowca niezależnie od prędkości ma przez cały czas do dyspozycji duży zapas mocy. Zależne od sposobu jazdy, będzie natomiast zużycie paliwa, które może wynosić od 6- 15l/100km. Tym samym kwestia operowania pedałem gazu wpływa na ilość pokonanych kilometrów na jednym zbiorniku paliwa (delikatna jazda da nam ok. 1000 km podróży). Ten luksusowy SUV do 60 tysięcy należy do najcichszych produkowanych aut. Choć nadaje się do jazdy w teren to nie poleca się tego. Z ciekawych rzeczy we wnętrzu znajdziemy kolorowy monitor dotykowy wyświetlający informacje z komputera pokładowego, nawigacji oraz obraz z kamery umieszczonej z tyłu pojazdu. Wnętrze Lexusa oferuje dużo przestrzeni, a skórzana tapicerka oraz elektrycznie ustawiane fotele i kolumna kierownicza podnoszą komfort podróżowania. Jaki rodzinny SUV do 30, 40 i 60 tysięcy złotych? Przedstawione opcje to oczywiście jedynie nasze subiektywne propozycje. Na rynku jest wiele ciekawych SUV-ów, które nadadzą się zarówno dla małej, jak i dużej rodziny. Niezależnie czy wybierzemy SUV-a do 30 tys. czy modele powyżej tej kwoty, warto zawsze dokładnie przyjrzeć się historii oraz przebiegowi pojazdu. Przed oszustami trudno się obronić, ale wnikliwe pytania i przegląd techniczny mogą zminimalizować ryzyko zakupu SUV-a z odzysku. Rodzinny SUV do 30, 40 i 60 tysięcy (54%) 10 votes Jacek Smogur Bloger, pasjonat motoryzacji. W wolnych chwilach szuka nowinek i faktów z dziedziny auto-moto i stara się przetłumaczyć je na język polski.
Okres zimowy to idealna pora na samochody wyposażone w napęd na cztery koła, które sprawdzają się nie tylko podczas codziennej podróży do pracy, ale przede wszystkim w czasie zimowego wyjazdu w góry. Na podstawie danych serwisu prezentujemy 10 najchętniej wyszukiwanych SUV-ów „z drugiej ręki”.BMW X5, Fot: BMWBMW X5, Fot: BMW10. BMW X5Największy SUV bawarskiego producenta został zaprezentowany w 1999 roku. Samochód podczas premiery wzbudził wiele kontrowersji, ponieważ był to pierwszy tego typu model oferowany przez BMW. Puryści i miłośnicy marki uważali, że ciężki i duży samochód terenowy będzie zaprzeczeniem dywizy marki. – Pierwsze testy redakcyjne pokazały jednak, że duże BMW nie utraciło żadnego ze swoich charakterystycznych cech – opowiada Jędrzej Lenarcik, specjalista serwisu cieszył się ogromną popularnością. Początkowo producent zakładał, że najważniejszym rynkiem dla tego modelu będą Stany Zjednoczone. Szybko się jednak okazało, że samochód trafił również w gusta klientów z Europy. Największą zaletą tego samochodu jest dobrze zestrojone zawieszenie, które zapewnia dobry komfort podróżowania, oraz stabilne prowadzenie, nawet podczas podróżowania z prędkościami serwisie zdecydowanie najbardziej popularną jednostką silnikową jest motor wysokoprężny o pojemności 3 litrów. Trzeba pamiętać, że pomimo atrakcyjnych cen, jest to samochód bardzo drogi w utrzymaniu. Najdroższe w naprawie może jednak okazać się zawieszenie. Trzeba też uważać na skrzynie biegów, których żywotność przeciętnie wynosi około 200 tysięcy kilometrów. – 3 litrowy diesel jest najrozsądniejszym wyborem, ponieważ cechuje się odpowiednią dynamiką, oraz przyzwoitym zużyciem paliwa. Ceny używanych X5 rozpoczynają się od 25 tysięcy złotych – podsumowuje X5 w serwisie BMW X3 Fot: BMWBMW X3 Fot: BMW9. BMW X3Pierwszy przedstawiciel średniej wielkości SUV-ów klasy premium został zaprezentowany w 2003 roku podczas targów w Frankfurcie. Mniejszy brat X5 do salonów trafił rok później. Początkowo w tym samochodzie oferowano wyłącznie największe, 3 litrowe silniki benzynowe i wysokoprężne, jednak bardzo szybko do gamy jednostek dołączyły „benzyniaki” o pojemnościach 2 i oraz diesel 2 i 3 litrowy. Podczas modernizacji modelu w 2006 roku najwięcej zmian zaszło pod maską. Dostępne silniki przeszły dość radykalną kurację X3 z silnikiem benzynowym na pewno powinni szukać wersji 3 litrowej. Ta jednostka zapewnia bardzo dobre osiągi. Co prawda zużycie paliwa nie jest zbyt niskie, jednak mniejszy, 2,5-litrowy silnik jest zdecydowanie słabszy a pali podobne ilości benzyny. Jeśli chodzi o silniki wysokoprężne, to największą ich bolączką są filtry cząstek stałych. Ponadto niemal z pewnością można spodziewać się awarii turbiny, której regeneracja zazwyczaj nie daje pożądanego efektu. Z tego powodu poszukujący diesla powinni szukać samochodów z przebiegiem poniżej 100 tysięcy będzie to jednak łatwe zadanie, ponieważ podaż takich aut na rynku jest bardzo mała. Ceny samochodów w serwisie rozpoczynają się od 37 tysięcy złotych, jednak wtedy auta będą miały przebieg ponad 160 tysięcy kilometrów. X3 z przebiegiem poniżej 100 tysięcy kilometrów to wydatek blisko 49 tysięcy X3 w serwisie Tiguan Fot: VolkswagenVolkswagen Tiguan Fot: Volkswagen8. Volkswagen TiguanWnuk „Golfa Cross Country” nie wygląda już jak kompaktowy model Volkswagena z podniesionym zawieszeniem. Tiguan, został zaprezentowany w 2007 roku, a po czterech latach samochód przeszedł face lifting upodabniający go do obowiązującej stylistyki producenta. – Auto ciągle cieszy się ogromnym zainteresowaniem, dlatego też producent zdecydował się na kontynuowanie produkcji obecnego modelu, jedynie upodabniając go do Golfa szóstej generacji – komentuje zainteresowaniem w salonach cieszą się samochody wyposażone w 2 litrowe silniki diesla i właśnie te jednostki są najbardziej polecane. Motory benzynowe mają stosunkowo krótkie przełożenia skrzyni biegów, co oznacza nie tylko wyższy poziom hałasu we wnętrzu, ale też większy apetyt samochodu na paliwo. Poza tym „benzyniaki” nie mają słabszych stron. – Tiguan to stosunkowo młody model na rynku, dlatego jeszcze nie ujawniły się żadne usterki wywołane wiekiem, bądź wyeksploatowaniem podzespołów – twierdzi LenarcikCeny samochodów używanych z początku produkcji rozpoczynają się od 54 tysięcy złotych. Za te pieniądze można kupić auto z przebiegiem 145 tysięcy kilometrów wyposażone w 2 litrowy silnik diesla o mocy 140 KM, automatyczną klimatyzację, welurową tapicerkę, czy tempomat. – Bogate wyposażenie, to domena samochodów tej klasy. Głównie dlatego, że kierowane są do bardziej zamożnych klientów – tłumaczy LenarcikVolkswagen Tiguan w serwisie ix35 Fot: HyundaiHyundai ix35 Fot: Hyundai7. Hyundai ix35Średniej wielkości SUV koreańskiego producenta trafił do salonów w 2010 roku, zastępując model Tucson. Wśród dostępnych jednostek napędowych można wyróżnić benzynowe motory i oraz wysokoprężne silniki i Najmniejsza jednostka benzynowa rozwija 135 KM. Większy silnik legitymuje się mocą 163 KM. Najmniejszy diesel osiąga 115 KM, zaś większy, 2 litrowy motor występuje w dwóch odmianach mocy – 136 i 184 rozsądniejszym wyborem będzie jednostka wysokoprężna, która pod względem elastyczności pozostawia silniki benzynowe daleko z tyłu. Już słabsza 2 litrowa jednostka pozwala na dość sprawną jazdę, jednak w tym wypadku trzeba liczyć się z większym zużyciem paliwa. Ceny samochodów z serwisu rozpoczynają się od 42 tysięcy złotych za odmianę z najsłabszym silnikiem benzynowym. Za auta wyposażone w 2 litrowy motor wysokoprężny należy dopłacić blisko dwukrotność tej ceny. Niestety ilość diesli jest mocno ograniczona. – Średniej wielkości SUV Hyundaia to jeszcze dość świeża oferta na rynku, dlatego podaż aut używanych jest tak ograniczona. Co więcej, właściciele nie są chętni pozbywać się tych aut ze względu na wysoką jakość koreańskich samochodów – komentuje ix35 w serwisie Duster, Fot: DaciaDacia Duster, Fot: Dacia6. Dacia DusterPierwszy crossover rumuńskiej marki został zaprezentowany podczas genewskiego salonu samochodowego w 2010 roku i zaraz po premierze rozpoczęła się sprzedaż samochodów właściwie na całym europejskim rynku. Producent zapowiadał, że nowy model będzie bazować na podzespołach Nissana Qashqaia, dlatego też układ odpowiedzialny za rozdział napędu pochodzi właśnie od tego producenta. Bazą modelu jednak pozostał podstawowy model rumuńskiej marki – wersji silnikowych ogranicza się do jednego motoru benzynowego o pojemności i mocy 105 KM, oraz jednostki wysokoprężnej z rodziny dCi, którego pojemność wynosi Silnik ten występuje w dwóch odmianach mocy – 90 i 110 KM. Zdecydowanie najrozsądniejszym wyborem będzie mocniejsza odmiana wysokoprężnego silnika Ceny tego typu samochodów w serwisie rozpoczynają się od 40 tysięcy złotych. – Warto rozejrzeć się za wersjami z napędem na 4 koła, ponieważ samochód z wysoko zawieszonym nadwoziem potrafi być niestabilny podczas pokonywania zakrętów – przekonuje Duster w serwisie Honda CR-V, Fot: HondaHonda CR-V, Fot: Honda5. Honda CR-VDruga generacja SUVa japońskiego producenta zadebiutowała w 2001 roku. Stylistycznie samochód częściowo nawiązywał do kompaktowego modelu marki – Civic. Oczywiście nie mogło się obyć bez utrzymania charakterystycznych elementów poprzednika, takich jak światła na tylnych słupkach, czy otwierana na prawo klapa bagażnika wyposażona w koło zapasowe. – Tak jak pierwszy CR-V, samochód miał dołączany napęd na cztery koła. W normalnych warunkach napędzaniem auta zajmuje się jedynie przednia oś – komentuje Jędrzej Lenarcik, specjalista serwisu maską początkowo można było znaleźć jedynie benzynowy silnik o pojemności 2 litrów i mocy 150 KM. Dopiero przy okazji face liftingu w 2005 roku, Honda wprowadziła do oferty swoją pierwszą, samodzielną jednostkę wysokoprężną o pojemności o mocy 140 KM. Silnik benzynowy, wyposażony w system zmiennych faz rozrządu sporadycznie może się borykać z uszkodzoną pompą wody i napinaczem paska wielorowkowego. Dużo droższy w zakupie diesel jest jednak oszczędny, dynamiczny i tani, dlatego to właśnie on jest pozycją zdecydowanie bardziej samochodów w serwisie rozpoczynają się od 22 tysięcy złotych, za egzemplarze wyposażone w silnik benzynowy. CR-V z dieslem pod maską kosztują już 35 tysięcy złotych. – Dopłata przeszło 13 tysięcy złotych do wersji wysokoprężnej przekłada się również na młodszy wiek. Ponadto przy okazji face liftingu samochód został unowocześniony – kończy specjalista serwisu CR-V w serwisie Suzuki Grand Vitara Fot: SuzukiSuzuki Grand Vitara Fot: Suzuki Grand VitaraDużą popularnością na rynku samochodów używanych cieszy się jedyna „prawdziwa” terenówka w klasie kompaktowych SUV-ów, jaką jest Suzuki Grand Vitara. Przede wszystkim wpływ na to ma wysoka cena nowych aut z podstawowym i niezbyt bogatym wyposażeniem. O „prawdziwości” tej terenówki świadczy konstrukcja nadwozia, która jest samonośna, a rama pełni tu funkcję wzmacniającą. Samochód występował w dwóch odmianach nadwoziowych – krótkiej, 3 drzwiowej, oraz „rodzinnej” –5-cio wyborem będzie jednostka 2 litrowa, która też najczęściej pojawia się w ogłoszeniach. Niestety w połączeniu z ciężkim nadwoziem motor okazuje się bardzo ospały i niezbyt oszczędny. Alternatywą wydaje się więc diesel jednak motor francuskiej produkcji dość często boryka się z problemami turbosprężarki. Jednostki i wydają się optymalnym wyborem, jednak podaż tej wersji jest właściwie śladowa, a większy silnik okazuje się też bardzo kosztowny. Ceny samochodów w serwisie rozpoczynają się od 30 tysięcy złotych, za odmianę 3-drzwiową. Wersja 5-drzwiowa wymaga dopłaty 5 tysięcy Grand Vitara w serwisie Sportage, Fot: KiaKia Sportage, Fot: Kia SportageDruga generacja Kii Sportage zadebiutowała w salonach sprzedaży w 2002 roku. To wcielenie to przede wszystkim zwrot producenta w stronę samochodów rekreacyjnych tj. Toyota Rav-4, czy Honda CR-V. Wraz z debiutem samochodu rozpoczęła się prawdziwa gonitwa jakościowa za konkurentami europejskimi, czy japońskimi. W 2008 roku samochód przeszedł face lifting, a dwa lata później zaprezentowano jednak zainteresować się wersjami diesla o mocy 140 i 150 KM. Samochody wyposażone w te silniki będą już wystarczająco dynamiczne, a zużycie paliwa utrzymuje się na rozsądnym poziomie. Najczęściej zgłaszanym problemem, z jakim zmagają się właściciele aut, to usterki dwumasowego koła zamachowego, oraz turbosprężarki. Nie są to tanie w naprawie usterki, ze względu na brak części zamiennych. Co więcej, producent nie obejmuje tych podzespołów Kie można znaleźć już za 13 200 złotych. Tyle kosztują samochody wyposażone w najsłabsze jednostki wysokoprężne. Za polecane, mocniejsze warianty trzeba zapłacić blisko 11 tysięcy złotych więcej. Warto zainteresować się modelami wyprodukowanymi po 2007 roku. Wtedy produkcja modelu została przeniesiona na Słowację, co pociągnęło za sobą poprawę jakości samochodu. Dzięki temu też producent wydłużył gwarancję na podzespoły do 7 lat, co oznacza, że sprzedawane samochody są jeszcze są nią Sportage w serwisie Qashqai Fot:NissanNissan Qashqai Fot:Nissan2. Nissan QashqaiKompaktowy crossover Nissana trafił do salonów w 2007 roku, gdzie z miejsca stał się przebojem japońskiego producenta. Niestety samochody z początku produkcji musiały częściej niż zwykle odwiedzać autoryzowane serwisy z powodu ogłaszanych akcji serwisowych. – Zainteresowani powinni bacznie przyjrzeć się historii serwisowej tego modelu – przestrzega Jędrzej Lenarcik, specjalista serwisu koniec 2008 roku producent wprowadził do sprzedaży siedmioosobowy wariant +2, a w 2010 roku samochody doczekały się face liftingu, w którym zmieniono zarówno cały pas przedni, jak i tylne światła. Gama jednostek napędowych zaczyna się benzynowym motorem o pojemności który występował wyłącznie z napędem na przednie koła. Mocniejszą jednostkę o pojemności 2 litrów można było już wyposażyć w napęd obu osi. Zwolennicy wersji wysokoprężnych mają do wyboru jednostkę o mocy 109 KM, lub 150 konny motor 2 litrowy. Tak jak w przypadku najsłabszego benzyniaka, tak i mniejszy diesel występuje wyłącznie z przednim większość samochodów używanych to auta z podstawowymi jednostkami benzynowymi i napędem na jedną oś. Najlepszym wyborem będą jednak mocniejsze warianty silnikowe, zarówno benzynowe, jak i wysokoprężne, wyposażone w napęd na obie osie. – Pierwsze Qashqaie przejechały już ponad 100 tysięcy kilometrów i jak do tej pory nie słyszy się o żadnych usterkach tych aut – przekonuje specjalista serwisu Qashqai w serwisie Rav4, Fot: ToyotaToyota Rav4, Fot: Toyota1. Toyota RAV4Druga generacja jednego z prekursorów samochodów rekreacyjnych została zaprezentowana w 2000 roku. Nowy model zupełnie odcina się od stylistyki poprzednika – jest ostro zarysowany i ze sportowym pazurem. Jeszcze dynamiczniej wyglądają odmiany z silnikiem diesla, które są wyposażone we wlot powietrza na masce. Trzy lata od debiutu samochodu postanowiono odświeżyć wizerunek auta zmieniając reflektory i przedni zderzak. W 2005 roku przedstawiono trzecie wcielenie auta. Samochód występował w dwóch odmianach nadwoziowych – 3 drzwiowej i rodzinnej, najlepszym wyborem będzie 2 litrowy silnik benzynowy, który zapewnia odpowiednią dynamikę przy okazji zapewniając odpowiednią trwałość. Motor ten jest też bardzo nowoczesny, dzięki zmiennym fazom rozrządu, przez co jednostka zapewnia też odpowiednią trwałość. Koszty eksploatacji to też jest mocna strona tego silnika. Usterki zdarzają się dość rzadko, a koszt usunięcia ich jest niewielki. Należy za to omijać auta, które od dłuższego czasu jeżdżą na instalacji LPG. Polecane, 2 litrowe jednostki benzynowe, to wydatek minimum 21, tysiąca złotych. Warto jednak poszukać modeli poliftingowych, których jakość wykończenia jest zdecydowanie lepsza, a często też wyposażenie jest na wysokim RAV4 w serwisie ofertyMateriały promocyjne partnera
Modne nowe SUV-y kosztują i to nie mało, bo ponad 100 tysięcy złotych. Wcale nie trzeba jednak wydawać tyle, żeby stać się posiadaczem toyoty RAV4, hondy CRV czy land rovera Freelander’a. Takie auto można już mieć za okrągłe 20 tysięcy złotych. 1. Toyota RAV-4 Popularna Rav-ka stała się swojego rodzaju symbolem klasy SUV. Jako pierwsza trafiła na polski rynek i długo nie miała sobie równych w rankingach sprzedaży. Z biegiem lat gdy SUV-y zaczęły rosnąć i robić się bardziej luksusowe toyota przestała być najbardziej pożądanym autem w klasie, wciąż jest jednak bardzo ceniona – również jako auto używane. Budżet w wysokości 20 tysięcy złotych wystarczy na zakup toyoty RAV-4 z pierwszej serii, czyli z lat 1996 – 1997 (przy odrobinie szczęścia nawet z roku 1998) Auto może być zarówno w wersji krótkiej 3 drzwiowej jak i długiej, czyli takiej jaka przetrwała do dziś. Polecamy: PITY 2015 z płytą CD Nie na się co łudzić, że 15 letnia Toyota ma rzeczywiście 140 tysięcy przebiegu – a takie dane widnieją w znacznej części ogłoszeń. Pierwsze Rav-ki miały jeszcze analogowy licznik i przestawienie go nie stanowi najmniejszego problemu. Bardziej wiarygodne są przebiegi rzędu 200 tysięcy, a zdrowy rozsądek podpowiada, że auto powinno mieć za sobą około 260 tysięcy kilometrów. Na szczęście dla toyoty nie jest to dystans zabójczy. Silnik 1,6 jest tak trwały, że trudno go zajeździć (te same silniki w starszych modelach notują przebiegi rzędu 600 tysięcy km!), co innego zawieszenie. Oryginalne elementy podwozia zużywają się mniej więcej na dystansie 160 tysięcy km, zamienniki wystarczają średnio na 100 tysięcy, a zatem nie wykluczone, że w samochodzie będzie potrzebna ingerencja w zawieszenie. Na szczęście cześci są dostępne i już nie tak drogie jak jeszcze 10 lat temu. Zobacz też: Opinie kierowców o Toyocie RAV-4 Słowem podsumowania – toyota jest wzorem mechanicznej niezawodności. Jeśli tylko była systematycznie serwisowana, nie powinna sprawiać problemów. Problemem może być... rdza. Toyoty z lat 90-tych mają bardzo słaby lakier i choć blachy są teoretycznie ocynkowane, to w nadkolach, przy progach i w zakamarkach podwozia będzie zazwyczaj już dożo rdzy. Podobnie z układem wydechowym – jeśli nie jest cały czerwony, oznacza to, ze był wymieniony. Słabym punktem RAV-4 jest też wnętrze, które niestety w pierwszej serii nawiązywało do klasy średniej. Poprzecierane boczki foteli, pęknięty mieszek przy dźwigni biegów (plastikowy!) nie powinien nas specjalnie dziwić. Toyota RAV-4 ZALETY: - wzorowa trwałość i niezawodność - przyzwoita ergonomia - niezłe osiągi - rozsądne koszty utrzymania - utrzymywanie wartości i łatwość odsprzedaży WADY: - słabe zabezpieczenie korozyjne i pojawiająca się rdza - ubogie wyposażenie podstawowe - nie najlepszej jakości materiały wnętrza - wysoka cena zakupu jak na 15-letnie auto - popularność wśród złodziei 2. Honda CRV SUV Hondy wszedł na rynek z opóźnieniem co wpłynęło na jego popularność, wciąż jednak pod koniec lat 90-tych był to drugi samochód z listy bestsellerów w klasie. Jeszcze większą popularność CRV zdobyła gdy ruszył import samochodów od naszych zachodnich sąsiadów. Za 20 tysięcy możemy kupić CRV z roku 1999 z jedynym montowanym wówczas silnikiem Przebiegi? Według ogłoszeń maksymalnie 220 tysięcy kilometrów. Doświadczenie i budowa zegarów (liczby na bębenkach) podpowiadają jednak, że większość przebiegów nie jest autentyczna. Praktycznie każda honda ma takie same wady i zalety. Mechanika nie sprawia w większości przypadków problemu, choć wysokoobrotowe silniki nie lubiły eksperymentów z gorszej jakości paliwem. Zdarzały się pękające głowice od za niskiej liczby oktanowej i usmażone pierścienie na tłokach. Radzimy wybierać auta z silnikami oryginalnymi o większym przebiegu niż z tymi już po remoncie, który w przypadku hondy jest niestety dość kosztowny i często bywał robiony po kosztach. Zawieszenie? Mocne i bezproblemowe, choć w samochodach użytkowanych w trudniejszym terenie mogą osiadać sprężyny. Części wymienne – końcówki drążków, sworznie, tuleje – są już dostępne w postaci zamienników, co znacząco obniża koszty serwisu. Jedyna wciąż problematyczna sprawa to sprzęgło spinające napęd tylnej osi. Jego wymiana kosztuje ponad 600 złotych. Nadwozie CRV w kwestii trwałości nie pozostawia wiele do życzenia. Jedyny problem to opuszczające się tylne drzwi (jeśli jest na nich koło zapasowe). Rdza pojawia się czasami również na tylnych nadkolach i na dołach drzwi. Kupującym zdecydowanie radzimy natomiast wybierać auta z zadbanym wnętrzem. Na rynku części używanych dostanie środka CRV w dobrym stanie graniczy z cudem. Na pocieszenie dodajmy, że jakość materiałów jest całkiem niezła, ale plastiki z wiekiem lubią się wyginać i pękać same z siebie. Materiały tapicerskie są mocne – przetarcia i pęknięcia to raczej wina niedbałości właściciela niż przebiegu. Honda CRV ZALETY: - wysoka trwałość - dobre osiągi i dynamika jazdy - przestronne wnętrze - wzorowe prowadzenie i zachowanie na drodze WADY: - wysokie spalanie - nie najlepsze właściwości jezdne poza asfaltem - duża liczba samochodów importowanych „po przejściach” 3. Land Rover Freelander Najmniejszy z land roverów bardzo długo nie mógł wyrobić sobie marki w Polsce. Również dlatego, że przez wiele lat nie istniała w naszym kraju oficjalna sieć dealerska. Przez to były również problemy z serwisem i częściami. Zmieniło się to dopiero po wejściu na rynek II generacji freelandera. Najmniejszy z „anglików” zyskał wówczas grono wiernych zwolenników, również przez bardzo atrakcyjną cenę. Za 20 tysięcy możemy przebierać we Freelanderach jak w przysłowiowych ulęgałkach. W budżecie mieszczą się auta w wersji krótkiej i długiej z silnikami benzynowymi R4 i V6 a także z dieselem. Roczniki? Od 1998 do 2001. Łatwo przy tym zauważyć, że najtańsze są auta z tylko jedną para drzwi i silnikiem V6 (tu za 20 tysięcy można upolować nawet auto z rocznika 2003!). Decydując się na land rovera kupujemy jego całą legendę... Dla tych którzy nie są świadomi już tłumaczymy: Auto rzeczywiście mimo braku reduktora całkiem sprawnie radzi sobie w terenia, a wnętrze jest przytulne, miłe i po angielski eleganckie, a na deser zupełnie nie starzejąca się stylistyka. Jest jednak i druga strona tej „legendy” to awaryjność. Freelandery cierpią na najróżniejsze typy usterek. Najbardziej irytujące są oczywiście niedomagania elektryki – nie działające wycieraczki, zamierające elektryczne szyby, gasnące podświetlenia zegarów itp. Niestety z elektroniką sterującą też nie jest różowo. Niemożliwe do rozwikłania błędy diagnostyczne można jeszcze wybaczyć, ale przestaje być wesoło gdy uniemożliwiają one odpalenia auta, a mechanicy z ASO rozkładają bezradnie ręce. Zobacz też: Używane Renault Twingo I: z polskim akcentem Poza elektryką najbardziej „awaryjną” częścią Freelandera jest zawieszenie i przeniesienie napędu. Tu jednak oddajmy honor land roverowi – najczęściej wynikają one z brutalnego traktowania auta w terenia. Problemem mogą być cieknące dyferencjały, zacinające się sprzęgiełka napędu 4x4 i luz w maglownicy. Silniki to stosunkowo pewny element Freelandera. Diesel TD4 jest niezwykle powolny, ale trwały i ekonomiczny. Benzynowe 1,8 daje sobie radę z masą auta, ale jest głośne i zdarzają się mu wycieki oleju. Silnik 2,5 V6 jest dynamiczny, ma piękny dźwięk, ale spala potężne ilości paliwa. Nadwozie i wnętrze: Tu trudno mieć jakiekolwiek uwagi. Nie podobać może się tylko stylistyka deski rozdzielczej, która wyraźnie nawiązuje jeszcze do lat 90-tych. Materiały - choć na pierwszy rzut oka na takie nie wyglądają – mają wzorową trwałość. Land Rover Freelander ZALETY: - bardzo korzystna cena zakupu - miłe, dobrze zrobione wnętrze - gama silników do wyboru - wyjątkowo dobre jak na SUV-a właściwości w terenie WADY: - awaryjna elektryka - stosunkowo drogi serwis - drogie części zamienne - duża liczba aut po przekładce (z Anglii) - utrata wartości i trudności z odsprzedażą
Nissan QashqaiPopularne obecnie kompaktowe SUV-y pojawiły się na rynku stosunkowo niedawno. Ciężko więc jest znaleźć używaną ofertę w dobrej cenie. Ale jest to możliwe. Przedstawiamy 5 SUV-ów w przedziale cenowym – do 35 000 oszalał na punkcie nieco podniesionych i bojowo stylizowanych SUV-ów, które mimo swojego podobieństwa do aut terenowych, poza asfalt raczej się nie nadają. Jednak nie o to chodziło nabywcom. Spodobała im się uniwersalność, jaką im daje auto typu SUV – wystarczająca przestronność, przyzwoite osiągi, modna stylizacja, a przy tym fakt, że taki samochód sprawdza się podczas sporadycznego poruszania się po nieutwardzonych zadanie – SUV do 35 000 złWraz z biegiem lat klienci zaczęli oczekiwać od SUV-ów coraz większej funkcjonalności. Nie inaczej jest na rynku wtórnym. Mimo, że rządzi się swoimi prawami, używany SUV również musi mało palić, zapewniać dobre komfort podróżowania i osiągi, umiejętnie łączyć cechy kompaktu, terenówki i minivana, a jego eksploatacja nie może pochłaniać dużo z portfela. Rynek aut używanych wręcz kipi od reprezentantów SUV-ów, ale w budżecie do 35 tysięcy złotych nie kupimy każdego z nich. Przedstawiamy 5 najciekawszych propozycji spełniających wymagania użytkowników, będących jednocześnie do kupienia w rozsądnej SUV-y – dane techniczneMarka, modelDacia DusterFiat SediciMitsubishi OutlanderNissan QashqaiPeugeot 3008Lata produkcjiOd 20102005-20142006-20132007-20132009-2016Polecana HdiMoc maksymalna105 KM120 KM140 KM150 KM150 KMPrzysp. 0-100 km/h11,8 s10,1 s12,3 s10,5 s9,7 sPrędkość km/h195 km/h187 km/h191 km/h195 km/hŚr. zuż. paliwa7,1 l/100 km5,9 l/100 km6,7 l/100 km6,6 l/100 km5,6 l/100 kmCenyod 26 000 złod 18 000 złod 27 000 złod 30 000 złod 30 000 złDacia DusterLata produkcji: od 2010 Ceny: od 26 000 zł Polecana wersja: KMTo najtańsza propozycja w zestawieniu. Kompaktowy SUV Dacii ma już siedmioletni staż na rynku, a wciąż cieszy się niesłabnącą popularnością nawet w salonach. Nic dziwnego – od początku był dostępny w wyjątkowo atrakcyjnej cenie, dzięki czemu zakup z drugiej ręki jest jeszcze większą okazją. Samochód ma duży prześwit (21 cm), a przez to nawet w odmianach przednionapędowych spisuje się przyzwoicie także w lekkim terenie. Pod maską nie znajdziemy mocnych silników ( lub diesle dCi), ale oba wykazują się przyzwoitą trwałością. Benzynowa oferta jest jednak bardziej kusząca, bo bez problemu znosi LPG i taniej ją naprawimy. Jeśli komuś nie będą przeszkadzać tanie plastiki w środku i niewygórowane osiągi – Duster jest idealną SediciLata produkcji: 2005-2014 Polecana wersja: Multijet Ceny: od 18 000 złFiat Sedici jest bliźniakiem konstrukcyjnym Suzuki SX4, w obu występują także te same silniki. Benzynowy stworzony przez inżynierów Suzuki, wyróżnia się ponadprzeciętną niezawodnością. Fiatowskie diesle (po liftingu Multijet) też są trwałe, choć wymagają nieco większej troski. W przypadku Sedici/SX4 śmiało można polecić odmiany z napędem 4×4, przede wszystkim dlatego, że nie będą droższe w eksploatacji. Na zakup tych wersji trzeba jednak przygotować dodatkowe tysiące. Produkt Fiata i Suzuki to świetna propozycja do miasta – jest mniejszy od typowych kompaktowych SUV-ów, co niestety przekłada się na ograniczony bagażnik (270 litrów). Jeśli się na niego zdecydujemy, warto sprawdzić stan przekładni i sprzęgła (głównie w odmianach 4×4) i wykonać diagnostykę OutlanderLata produkcji: 2006-2013 Polecana wersja: DID Ceny: od 27 000 złTo największe i najprzestronniejsze auto w zestawieniu, występujące także w wersji 7-osobowej. Outlander drugiej generacji w porównaniu z rywalami wyróżnia się wysokim komfortem podróżowania, a w odmianach 4×4 (z dołączanym tylnym napędem) także przyzwoitymi właściwościami terenowymi. Jest też dobrze zabezpieczony antykorozyjnie, ale traci na wykończeniu wnętrza. Największy dylemat sprawi wybór wersji silnikowej, bo chociaż benzynowa jednostka nie psuje się zbyt często, odstrasza kupujących wysokim spalaniem. W przypadku diesli jest na odwrót – mało palą, ale nie będą bezawaryjne. Odmiana DID to konstrukcja Volkswagena, określana tam jako TDI. Mocniejsze DID natomiast są drogie w QashqaiLata produkcji: 2007-2013 Polecana wersja: dCi Ceny: od 30 000 złPrawdziwy hit nie tylko w Polsce – Qashqai momentalnie zawojował ulice i stał się ideałem pośród kompaktowych SUV-ów. Jako nowy zachwycał uniwersalnością. Przepisem na sukces okazało się być przestronne wnętrze, spory prześwit i dość mocne silniki. Po latach dochodzi do tego również dobra jakość wykonania i wciąż niestarzejący się wygląd. Kompaktowego SUV-a Nissana możemy kupić z napędem na przód lub na cztery koła ze sprzęgłem Haldex, które znajdziemy również w Dacii Duster. Jeśli komuś bardziej niż na osiągach zależy na bezstresowej jeździe, powinien wybrać podstawowego benzyniaka Diesle dCi po wielu modernizacjach zyskały na trwałości, ale w przypisanym budżecie można znaleźć Qashqaia ze znacznie mocniejszą, dwulitrową jednostką Renault. Cieszy się dobrą opinią i zapewnia znacznie lepsze 3008Lata produkcji: 2009-2016 Ceny: od 30 000 zł Polecana wersja: HDiSamochód jest dosyć świeżą konstrukcją na tle rywali (premiera w 2009 roku), a mimo tego mieści się w żądanym pułapie cenowym. Wszystko przez dużą utratę wartości aut Peugeota i, być może, nietypową stylizację. Oznacza to jednak tylko tyle, że „3008” oferuje bardzo dużo w niskiej cenie. Jest dobrze wykończony, nowoczesny i ma bogate wyposażenie (nawet szklany dach i skórzane fotele). Silnikowo także nie zawiedzie. W ogłoszeniach pełno nieco słabych HDi, jednak zapewnią one spokojną eksploatację. Mocniejszy diesel – HDi – również, ale trzeba przyjąć, że faktycznie będzie kosztował 35 tysięcy złotych. Wadą SUV-a Peugeota jest to, że napęd 4×4 zapewniał wyłącznie w odmianie hybrydowej. To jednak niszowa oferta, której nie polecamy.
jaki suv do 35 tys